Taki obrazek. Kuchnia. Mama i ja. Na parapecie rozłożone lusterko i kosmetyki. I ja wpatrzona w mamę. W to jak się maluje. Fascynacja ! Pamiętam też stukot Jej obcasów na klatce schodowej kiedy wracała z pracy do domu. Pamiętam zapach Jej perfum.
Wczoraj taki sam obrazek był u nas. Ja robiąca sobie makijaż, a obok mnie Córcia wpatrująca się we mnie... " Ale założysz stukające buty?"- upewniła się zanim wyszłyśmy z domu. Ech, moja mała kobietka :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz