Dźwięk budzika o godzinie 6 .00 to wcale nie taka fajna sprawa. Tym bardziej, że wczoraj zaserwowaliśmy sobie oglądanie filmu do prawie drugiej godziny. W końcu się zwlekłam z łóżka. W domu problem za problemem i chodzi o te cholerne finanse. Mąż stracił pracę. Nowa ma od czerwca///Szkoda gadać cokolwiek na ten temat. Uff ... wdech, wydech ...
Na szczęście zaczął się długi weekend. Odpocznę i wy odpoczywajcie!
czwartek, 30 kwietnia 2015
środa, 22 kwietnia 2015
Migawki z wycieczki rowerowej
Jak pisałam w poprzednim poście wyruszyłam z mężem, dziećmi i teściami w pierwszy rajd rowerowy. Prywatny oczywiście :)
Oto kilka migawek.
Najpierw odwiedziliśmy zamek w Mirowie. Jest to jeden z najstarszych zamków na szlaku Orlich Gniazd, a w zasadzie są to ruiny. Zamek przeszedł w ręce prywatnego właściciela i jest powoli odbudowywany.
Potem na błękicie nieba zobaczyłam...latawiec :)
Na okolicznym stawku łabędzia
Za drucianym płotem psa ze smutnymi oczami
Pierwszy tegoroczny wyjazd rowerowy był udany. Niestety dzień następny mniej. Zakwasy, zakwasy i jeszcze raz zakwasy. Nie ma lekko :)
Oto kilka migawek.
Najpierw odwiedziliśmy zamek w Mirowie. Jest to jeden z najstarszych zamków na szlaku Orlich Gniazd, a w zasadzie są to ruiny. Zamek przeszedł w ręce prywatnego właściciela i jest powoli odbudowywany.
Potem na błękicie nieba zobaczyłam...latawiec :)
Na okolicznym stawku łabędzia
Za drucianym płotem psa ze smutnymi oczami
Pierwszy tegoroczny wyjazd rowerowy był udany. Niestety dzień następny mniej. Zakwasy, zakwasy i jeszcze raz zakwasy. Nie ma lekko :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




