A ja z zatkanym nosem, bolącym gardłem, łzawiącymi oczami...uroki zmiennej zimy. Ale tak ostrego stanu jak teraz jeszcze nigdy nie miałam. Dwa dni. Dwa dni i u r l o p. Dziś po raz pierwszy w życiu mój organizm powiedział " stop!, daj mi odpocząć ". Jak zawsze budzę się po pierwszych dźwiękach budzika, tak dziś nie słyszałam jak dzwonił i wstałam prawie pół godziny później niż zwykle. W pracy jak zawsze jestem na wysokich obrotach, nie ma czasu nawet na chwilę oddechu, ale na minutę netu owszem :) . Na szczęście po pracy luz, bo dzieci u teściów, a mąż w delegacji :)
Do grona kłopotów dołączył mi się aparat. Trzasło w nim coś i nie robi zdjęć. Na szczęście dla mnie i mego portfela jest na gwarancji. Wysyłam do reklamacji.
Życzę wam super tygodnia - bez chłodu i chorób
Pozdrawiam :)
Stosuję i jest już lepiej. Dzięki :)
OdpowiedzUsuń