Zapiszcie się, poklikajcie tydzień, pomóżcie!!! PROSZĘ!

sobota, 10 stycznia 2015

Krótka refleksja poszkoleniowa

Po raz pierwszy byłam na szkoleniu. Dotychczas miałam mieszane uczucia. Słyszałam, że nie dają one nic albo prawie nic. Te moje szkolenie jednak było prawdziwym szkoleniem. Co dzień 4 godziny obejmujące zajęcia teoretyczne i praktyczne. Koszt egzaminu ,dojazdu oraz wyżywienia pokrył organizator. Wszystkie zajęcia były prowadzone przez wysoko wykwalifikowanych instruktorów oraz doświadczonych pracowników.

Oczywiście egzamin zdałam :)

W ostatni dzień, po egzaminie spotkaliśmy się na wspólnym obiedzie z deserem :)
Poznałam także kilku fajnych ludzi. Wymieniliśmy się telefonami, meilami. Czy znajomości się rozwiną czas pokaże.

2 komentarze:

  1. Kiedyś byłam na szkoleniu i nie wniosło ono nic do mojego życia zawodowego. To był stracony tydzień.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak widać, różnie bywa. Jednak, twierdzę, że panuje dziwna moda na szkolenia. Nie przeceniałabym ich znaczenia.
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń