Zapiszcie się, poklikajcie tydzień, pomóżcie!!! PROSZĘ!

piątek, 19 czerwca 2015

Powrót :)

Urlop od zmartwień i trosk uważam za zakończony.  Troski utopiłam w morzu i wróciłam nastawiona bardzo optymistycznie.  Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie na przywitanie mąż. Praca, którą dostał okazała się dla niego wymarzona. A TAK SIĘ BAŁ, ŻE TO NIE JEGO KLIMATY :)

Poniżej krótka fotorelacja znad polskiego Bałtyku.




3 komentarze:

  1. A ja w tym roku jadę urlopować w góry. Oczywiście w polskie góry :))))
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Morze, morze; mam je na co dzień... Latem go nie cierpię; nic poza tłumami turystów i masą śmieci... Ale w pozostałe pory roku...wtedy wygląda zaskakująco...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię morze. Działa na mnie i kojąco i pobudzająco zarazem. Nie wiem jak to możliwe, ale tak jest. Tam nigdy mi się nie nudzi.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń